logo MPWiK

Aktualności

 

Kesze ukryte w Strzyżewicach i Henrykowie już od niemal dwóch lat przyciągają na nasze obiekty poszukiwaczy skrzynek. Niestety znajdują je też przypadkowi znalazcy.

W 2013 roku, podczas Dni Otwartych, włączyliśmy się do zabawy nazywanej geocachingiem. Umieścilismy w pobliżu naszych obiektów kesze, nazywane też skrytkami. To na przykład pudełka lub różnego rodzaju pojemniki, które należy odnaleźć z pomocą podanych współrzędnych geograficznych. Mapa ukrytych skrzyneczek jest dostępna po zalogowaniu na http://www.geocaching.pl

Niestety z założonych czterech skrytek tradycyjnych po kilku tygodniach zostały tylko dwie. Kesze przy Wieży Ciśnień i w Zaborowie zniknęły z zabawy. Okazało się, że oprócz geocacherów, przyciagają też ciekawskich. Niestety nie każdy szanuje prośbę umieszczoną na keszu, aby go nie niszczyć i nie przemieszczać. Ten problem do tej pory nie dotyczył pojemników ukrytych na obiektach poza miastem. Były odnajdywane przez uczestników zabawy, a my cieszyliśmy się z wielu wpisów w logbook'u (papierowym dzienniku) świadczących o odnalezieniu skrytki. Jednak w czerwcu br. skrytka zlokalizowana w Henrykowie przy oczyszczalni ścieków zaciekawiła przyadkowego znalzacę. Ten zniszczył pojemnik i zrabował umieszczone w nim gadżety. Szkoda, gdyż nie są to przedmioty wartościowe dla osoby postronnej. Za to takie fanty przenoszone przez geocacherów z jednej skrytki do kolejnej są elementem zabawy. Użytkownik, który jako pierwszy je pozostawił może nawet śledzić wędrówkę wybranych przedmiotów. Skrytkę naprawiliśmy, lecz nieco zmieniliśmy jej lokalizację na mniej rzucajacą się w oczy. Teraz czekamy aż nowy logbook zapełni się wpisami. Skrytka w Strzyżewicach ma się doskonale i cieszy się dużym zainteresowaniem. Zapraszamy do dalszej zabawy. Przypadkowym znalazcom proponujemy przyłączenie się do grona geocacherów, a jeśli nie macie na to ochoty, to prosimy, abyście nie niszczyli skrytek.

 

 

a p j